Przez dziesieciolecia mozliwosc podziwiania ogromu pracy, jaka wlozono w drazenie kilometrow tuneli w litej skale kosztem tysiecy istnien ludzkich byla dostepna tylko nielicznym smialkom.
Dzis ci, co je odkryli, oprowadzaja po podziemiach turystow. Tylko po ich czesci. Pozostale nie sa dostepne. To zbyt niebezpieczne dla kogos, kto nie jest profesjonalnie przygotowany do takich wypraw. Czesc z juz udostepnionych podziemi ma korytarze, ktore przegradzaja zawaly skalne.
- Kolega nawet wjechal tu maluchem, bo probowalismy wykorzystac samochodzik, jako mini ciezarowke do wywozenia skalnego gruzu - opowiada mi jedna z przewodniczek. - Okazalo sie jednak, ze rozchodzace sie po korytarzach spaliny przeszkadzaja turystom, ktorych oprowadzamy po czesci "bezpiecznej". Musielismy prace przerwac. Wrocimy do nich zima.